Karmić piersią

Laktoza jest cennym składnikiem odżywczym w żywieniu niemowląt i małych dzieci, z którego nie warto rezygnować, bez poważnego, rzeczywistego powodu. Stanowi 98,5% składu węglowodanowego mleka ludzkiego, co świadczy o tym, że dla rozwoju człowieka jest istotna. Jej zawartość jest też wysoka w porównaniu z mlekiem innych ssaków. Natura nie stworzyłaby pokarmu, który jest niedostosowany do potrzeb lub szkodliwy dla potomstwa tego samego gatunku. Laktoza dostarcza energii. Jest dwucukrem złożonym z glukozy i galaktozy. Galaktoza tworzy galaktolipidy, w tym cerebrozydy – ważne dla budowy tkanki mózgowej. Prawdopodobnie jako ssaki o dużym mózgu potrzebujemy tego składnika w wysokiej zawartości w pierwszych latach życia. Ponadto laktoza wspomaga wchłanianie wapnia, chroniąc dziecko przed jego niedoborem. Stymuluje rozwój korzystnej mikroflory jelitowej oraz zwiększa syntezę krótko łańcuchowych kwasów tłuszczowych. Sprzyja procesom regeneracyjnym błony śluzowej jelita. Ciekawą właściwością jest mały indeks glikemiczny laktozy, dzięki czemu lepiej niż glukoza czy sacharoza reguluje wyrzut hormonów odpowiedzialnych za występowanie uczucia głodu i sytości. Jest to jeden z mechanizmów zapobiegających przekarmianiu dziecka i występowaniu otyłości.

>>>

Największym grzechem pracowników ochrony zdrowia było wymyślenie „diety dla matki karmiącej”. Jak można skazywać młode, zdrowe kobiety, szczęśliwe matki na niczym nie uzasadnione restrykcje dietetyczne? Ważne jest dla mnie podejście Sheili Kitzinger: jesteś zdrowa, jedz zdrowo, to co lubisz! Jeszcze ważniejsze badania prof. Petera Hartmanna ukazujące niezależność procesu trawienia i wykorzystywania produktów spożywanych przez matkę od procesu wytwarzania mleka de novo w gruczołach piersiowych. Na tej podstawie i na zasadach zdrowego odżywiania oparłam poniższe 5 ZASAD odżywiania w czasie karmienia piersią.

>>>

Każda kobieta, bez względu na to, czy karmiła jej babka, matka, siostra jest w stanie wykarmić swoje dziecko. Odsetek kobiet, które nie mogą wytworzyć dostatecznej ilości pokarmu, jest minimalny. Drogie Mamy, to nic trudnego. Wystarczy dobrze i mądrze postępować, aby piersi były często „w pracy”, a wszystkie odruchy zawiadujące laktacją działały sprawnie. Wtedy Wasza mała fabryczka napędzana hormonami będzie wydajna. Oto 6 zasad:

>>>

Pierś jest pełnym mleka naczyniem, które nigdy nie jest zupełnie puste, choć trudno zmierzyć jego zawartość. Stąd pewnie tak wiele mam zadaje sobie pytanie: czy moje dziecko się najada? Gdyby pierś była przezroczysta i miała podziałkę - współczesna mama czułaby się pewna. A tu ocenę trzeba oprzeć na obserwacji. Nie bójcie się, Drogie mamy. Dacie radę! Proponuję nauczyć się kilku wskaźników, które w pierwszych 6 tygodniach życia świadczą o tym, że dziecko otrzymuje odpowiednią ilość pokarmu. Nazwałam je wskaźnikami skutecznego karmienia (WSK).

>>>

Mleko wytwarzane przez gruczoł piersiowy kobiety jest idealnym pożywieniem dla ludzkiego dziecka. Podobnie jak mleko krowy idealnie odpowiada potrzebom cielęcia, które musi szybko urosnąć; mleko delfina - potrzebom zwierzęcia wodnego, które musi mieć grubą tkankę tłuszczową itp. Pokarm kobiecy jest żywą, zmienną substancją ochronną, czynną immunologicznie. Proces laktacji jest nierozłączną częścią cyklu reprodukcyjnego kobiety. Karmienie piersią jest zachowaniem społecznym matki wobec potomstwa. Identycznym w każdej kulturze i każdej grupie etnicznej. Dzięki temu ludzkość przetrwała. Nawet najgorsze momenty w historii. Matki karmiły podczas wojen, kataklizmów, wybuchów epidemii i w skrajnej biedzie. A pokarm był wciąż wartościowy.

>>>